Newsello.pl

Dead Star Talk zapowiada album "Too Many Too Much" [WIDEO]

Debiutancki album ukaże się w styczniu 2022 roku.
Dead Star Talk
Dead Star Talk

Dead Star Talk pochodzą z Danii, mają bezgraniczne zaufanie do swojej intuicji i nie lubią bezczynnie czekać. W sieci pojawił się tyutłowy singiel „Too Many Too Much” zapowiadający ich debiutancki album. Za produkcję krążka odpowiedzialny jest legendarny producent Flemming Rasmussen, znany ze współpracy z Metalliką.

O Zespole

Dead Star Talk tworzą Christian Buhl (wokal, gitara akustyczna), Erik Jensen (bas), Günes Kocak (gitara prowadząca i elektryczna, wokale) oraz Claus Nielsen (perkusja). W tym składzie zaczęli pracować ze sobą w grudniu 2019 roku, chociaż cała czwórka zna się zdecydowanie dlużej. Każdy z członków Dead Star Talk grał kiedyś w założonej w 2003 grupie velvet8ball. Zespół istniał do 2007 roku, kiedy to życie zweryfikowało plany każdego z muzyków. W grudniu 2019 roku panowie znów zaczęli rozmawiać o wspólnym graniu, ale zamiast wracać do tego, co było, postanowili stworzyć coś nowego. Nazwa Dead Star Talk wzięła się z jednego z pierwszych utworów, który Christian napisał po decyzji o reaktywacji. Jak tłumaczy, było w niej brzmienie i energia starego dobrego velvet8ball.

Sam proces twórczy był mocno intuicyjny i spontaniczny. Pomysłów było mnóstwo. „To dziwne jak wróciły do mnie te wszystkie inpiracje z moich nastoletnich lat. Dzika energia braci Gallagher i Oasis, urok Blur, muzyka wciąż niedostatecznie docenionej duńskiej legendy Kashmir, twórczość szwedzkiego Kent, itp. To wszystko wróciło”- mówi Christian.

Dead Star Talk swój debiutancki album nagrywali z Flemmingiem Rasmussenem – nagrodzonym statuetką Grammy, legendarnym producentem Metalliki. Prace trwały od października do grudnia 2020 roku w jego Sweet Silence Studios w Kopenhadze. Początkowo członkowie Dead Star Talk chcieli nagrać Epkę, to Flemming namówił ich na regularny album.

Debiutancki „Too Many Too Much” ukaże się w styczniu 2022 roku.

ip
Fot: materiały prasowe

Tagi

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treścia zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Warto przeczytać

Zobacz również